Na marsz pamięci ofiar Katynia i Smoleńska trafiłem przypadkiem, choć miałem nadzieję pojawić się na corocznych obchodach, nie wiedziałem dokładnie gdzie i kiedy mają być organizowane.
Jadąc samochodem zauważyłem zbierający się tłum na Rondzie Reagana, teraz wystarczyło już tylko wysiąść i do nich dołączyć.
Było bardzo cicho.























