Wiele słyszałem na temat tego miejsca. Miejsca magicznego i niesamowitego, zarastającego zapomnieniem i bluszczem, pewnie służącego za schronienie w deszczowe noce i jako miejsce do imprez miejscowym dzieciakom. Ale jest tam coś jeszcze. Coś, co nakazuje zachować ciszę i spokój, niezależnie od tego, do jakich celów ta budowla służyła w przeszłości. Jest tam coś nieuchwytnego, pięknego i niepokojącego zarazem.
Resztki napisów, rycin fantastycznie działają na wyobraźnię. Mimo tego, że to miejsce zostało opuszczone i zostawione, ma się wrażenie, że stuletnie kamienie żyją i wciąż obserwują..






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz