Tak się jakoś stało, że się rozlało i z przypadkowego użytkownika małpek-najpierw Minolty, później Coolpixa, się zrobiłem wariatem-nikoniarzem, co nie znaczy, że mam coś przeciw Canonom, chciałbym kiedyś porządnie sprawdzić kilka z nich, intryguje mnie kompletnie inna niż w Nikonach kolorystyka, no, może jeszcze parę innych rzeczy. Nie rzucam nazewnictwem, bo nie o to chodzi, zresztą, nie znam się.
Przez Aśkę się wkręciłem i jej zawdzięczam fakt, że mam dziś z fotografowania tyle radochy, czasem dumy, momentami wkurwa, choć tego ostatniego coraz mniej.
Ble ble ble..
Do rzeczy: zacznę od Kdt, a dokładnie od tego, co się działo w Wafce 21 lipca.
Wstałem o świcie, czyli koło jedenastej i włączając tivi zobaczyłem co się dzieje pod Kdt, zdając sobie również sprawę, że kiedy ledwie tydzień wcześniej byłem zrobić kilka ujęć na Wiejskiej, dowiedziałem się o dacie zajęcia Kdt przez komornika, czyli klasyczne "brawo marian, dobrze, ze pamiętałeś"...
Szybkie śniadanie czyli kawa i szlug i w parę machnięć ogonem byłem na miejscu.
Pomijam aspekt prawno-społeczno-polityczny tego wydarzenia, może innym razem, choć przyznaję, ze będąc w środku, z naciągniętą na usta mokrą szmatą-to jest bardzo dobry sposób na gaz rozpylany przez ochroniarzy-bliżej mi było do pracowników niż do urzędników miejskich czy policji, nie mówiąc o firmie ochroniarskiej, której nazwę przemilczę, bo to już było kompletne bydło.
Sytuacja była bardzo napięta, widać i czuć było, że to nie przelewki i zaraz się zacznie.
Niżej już Marszałkowska około 14 /dobrze, że jest coś takiego jak exif../
Środek stolicy, kompletny korek, armatki wodne, ludzie często całkiem przypadkowi, zainteresowani wydarzeniami w mieście, mieli przed oczami lata osiemdziesiąte..
Skończyło się jak się skończyło, lokal został przejęty, niedługo nie zostanie po nim ślad, kolejny bzrydal zniknie z mapy miasta. Brzydal dający pracę kliku tysiącom ludzi, brzydal, w którym robiło zakupy kolejne kilkadziesiąt tysięcy, brzydal kojarzący się z centrum miasta co najmniej jak Pkin.
I oto kolejna historia została zamknięta.
Super foty!
OdpowiedzUsuńAniuchna :)
dziękować dziękować drogie dziecko :)
OdpowiedzUsuń